A raczej to, co z nich zostało, czyli jedynie kilka zrujnowanych budynków. Zakłady przetrwały wojnę i czasy powojenne. Nie przetrwały wolnej Polski, syndyków upadłościowych, szabrowników i podpalaczy... Trudno w to uwierzyć, ale budynki te wpisane są na listę zabytków.
Zapraszam do wycieczki po nieznanej części Gdańska, po niesamowitych, czasami też przerażających ruinach.
wtorek, 28 maja 2013
poniedziałek, 20 maja 2013
Spacer drugi: Gdynia i duży statek w deszczu.
To coś trudno nazwać statkiem. MPI Discovery to 140-metrowa, specjalistyczna jednostka do budowy morskich farm wiatrowych. Wielki kolos, ale nie udało mi się bliżej podejść. Ponoć teraz w Gdańsku stoi, może tam się uda :)

wtorek, 14 maja 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)